Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawe miejsca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawe miejsca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2019

Budynki w kształcie zwierząt

Czego to ludzie nie wymyślą by się wyróżnić, zareklamować bądź kiedy są na piwie i myśli same wpadają do głowy. Przedstawiamy budynki które przy których pijany myśliwy ze strzelbą nie jest mile widziany.

"Pędzący królik"





 Nie wiadomo dlaczego pędzący ale królik już nie zostawia żadnych wątpliwości. Budynek wybudowany na EXPO 2010 w Szanghaju. Nie wiadomo czy architekt był na haju czy po prostu lubił marchewkę.

"The big Duck"

O ile nie wiadomo dlaczego królik jest pędzący o tyle nie ma wątpliwości czemu kaczka jest duża. Budynek powstał w 1930 w stanie Nowy York. Kaczka służyła jako {o zgrozo) sklep z kaczkami i jajkami.

Lucy the Elephant

Jeden z najstarszych budynków w kształcie zwierzęcia. Został wybudowany już w 1882 roku.

Rekin

Budynek spełnia rolę baru w Rosji, nie wiadomo czy można kupić w nim rekina czy tylko frytki z ketchupem ale na brak klientów ta ekscentryczna budowla na pewno narzekać nie może.

Lew z Las Vegas

Ach Las Vegas. Nic więcej o tym miejscu nie umiemy powiedzieć gdyż nigdy nas tam nie było. Wiemy tylko to, że mają tam mnóstwo dziwnych budynków a jednym z nich jest lew przy budynku wytwórni filmowej MGM.

Rekin II

I na koniec prezentujemy kolejną rybę tym razem jest to wejście do akwarium w Turcji. Więc jeśli brakuje wam kasy na dobrego architekta a chcecie mieć wypasiony dom to ołówek w rękę i narysujcie szkic waszego psa, sąsiedzi to docenią.
źródło: bryla.gazetadom.pl

piątek, 17 maja 2019

Chińczycy potrafią budować bardzo interesujące mieszkania

Oto miasto Sanmenxia w Henan, w Chinach. Dlaczego jest ono niezwykłe? Domy tutaj są budowane pod ziemią, a ściślej mówiąc, w głębokich dołach wykutych w lessowym podłożu. W mieście istnieje blisko 1000 takich domów.

Kliknij i zobacz więcej!

Mieszkania te zostały tak zbudowane, by były odporne na trzęsienia ziemi, dźwiękoszczelne, a nawet energooszczędne. Przede wszystkim wykopano tam duże studnie, do których w czasie powodzi czy silnej ulewy spływa nadmiar wody.

Kliknij i zobacz więcej!
Tradycja budowania domów w ziemi sięga ponad 4000 lat. Mieszkanie w takich domach ma swoje zalety: latem chroni przed nadmiernymi upałami, a zimą przed mrozami. Panuje tam temperatura od 12 do 20oC.
Kliknij i zobacz więcej!
Budowa jednej groty zajmuje około 2 lat, a jej wytrzymałość ocenia się na ok. 200 lat. Obecnie w domach w ziemi mieszka tutaj około 100 rodzin.
Kliknij i zobacz więcej!
W każdym podziemnym mieszkaniu jest łazienka, sypialnia, salon, niewielka spiżarnia oraz pomieszczenie, w którym hoduje się małe zwierzęta, np. kury. Na dziedzińcu znajdują się żeliwne piece i palenisko, dlatego pełni on tu rolę kuchni.
Kliknij i zobacz więcej!


Kliknij i zobacz więcej!


Kliknij i zobacz więcej!
Od 2010 roku podziemne miasteczko w Sanmenxia znajduje się na narodowej liście zabytków.

Kliknij i zobacz więcej!


Kliknij i zobacz więcej!

wtorek, 16 kwietnia 2019

10 najpiękniejszych rzymskich amfiteatrów

Rzymskie amfiteatry były budowane wszędzie tam, gdzie sięgało imperium - od Hiszpanii po Środkowy Wschód. Do dziś możemy zobaczyć ponad 200 amfiteatrów, które przypominają nam o tym, jak wspaniałe i wielkie było Imperium Rzymskie.

#1. Leptis Magna

Leptis Magna Amphitheater

Miasto Leptis zostało podbite i włączone do prowincji Africa Nova w 46 r. p.n.e. Rozkwit miasta i dodanie do nazwy Magna (Wielka) przypada na lata rządów Septymiusza Sewera. Podczas jego panowania w mieście wybudowano między innymi piękny amfiteatr, który mógł pomieścić 16 000 widzów. Miasto opustoszało około 500 roku głównie z powodu pustynnienia okolicznych trenów. Amfiteatr możemy oglądać na przedmieściach Al-Khums w Libii.

#2. Amfiteatr w Arles

Roman Theatres Arles Amphitheatre

Umieszczony na liście zabytków UNESCO, ten amfiteatr został zbudowany około roku 90. Miasto Arles kwitło podczas panowania rzymskiego, a w amfiteatrze można było oglądać wyścigi rydwanów oraz walki na śmierć i życie. Odbywały się tam również walki gladiatorów i przedstawienia teatralne. Po upadku Imperium Rzymskiego został on przebudowany na fortecę. W XX wieku organizowano w nim walki byków.

#3. Amfiteatr Flawiuszów

Flavian Amphitheater Roman Theatres

Ten amfiteatr znajdujący się w Pozzouli jest jednym z największych i najlepiej zachowanych amfiteatrów we Włoszech. Historycy są prawie pewni, że ten amfiteatr i Koloseum były zaprojektowane przez tego samego architekta. Może się w nim pomieścić około 20 000 widzów. Początkowo zewnętrzne mury były obłożone marmurem, który niestety został potem ściągnięty, ponieważ był potrzebny do zbudowania innych rzeczy. Na szczęście wnętrze amfiteatru nie było nigdy przerabiane. Do dziś możemy zobaczyć urządzenia, dzięki którym klatki ze skazanymi na śmierć były wyciągane z podziemi prosto na arenę.

#4. Amfiteatr w Nimes

Arena of Nîmes Roman Theatres

Ten amfiteatr został zbudowany około 70 roku we Francji. Znajdują się w nim 34 rzędy miejsc, na których mogło zasiąść 16 300 widzów. Przez długi czas, podczas zawieruch historycznych, budynek ten służył jako schronienie dla wielu ludzi, którzy zaczęli się osiedlać na arenie. Trwało to aż do XVIII wieku, kiedy władze miasta zdecydowały, że amfiteatrowi należy przywrócić świetność. Dzisiaj w amfiteatrze kręci się filmy, teledyski oraz organizuje koncerty czy też gale WWE.

#5. Amfiteatr w Oudhna, Tunezja

Uthina Amphitheatre Roman Theatres

Oudhna znajduje się 30 km na południe od Tunisu i cały czas trwają tam wykopaliska. Oprócz amfiteatru odkopano ruiny bazyliki, akweduktu, fortecy i teatrów. Amfiteatr znajduje się na wzgórzu, które zostało tak przekopane, aby można było wybudować na nim arenę, a w otaczającym ją zboczu wykuto miejsca dla 16 000 widzów. Pod główną areną znajdują się podziemia, a w nich przeróżne pomieszczenia i nawet skarbiec.

#6. Amfiteatr w Puli

Pula Arena Roman Theatres

Jeden z najlepiej zachowanych amfiteatrów znajduje się w Chorwacji. Jest to jedyny amfiteatr, w którym nadal stoją cztery wieże. Można wejść do niego przez jedną z 15 bram, a mieści on 23 000 widzów. Początkowo rozgrywały się na nim walki gladiatorów. W średniowieczu mieszkańcy Puli zaczęli rozbierać amfiteatr w celu uzyskania darmowego budulca. Na szczęście zabroniono kradzieży, a na arenie organizowano turnieje rycerskie. Obecnie odbywają się tam koncerty.

#7. Amfiteatr w Pompejach

Amphitheatre of Pompeii Roman Theatres

Prawdopodobnie najstarszy rzymski amfiteatr został zbudowany z kamienia i powstał w 80 roku p.n.e. Publiczność siedziała na wyznaczonych miejscach, pięć rzędów najbliżej areny było dostępnych dla miejscowych dygnitarzy, powyżej siedzieli pozostali widzowie. Na samej górze była odkryta galeria dla kobiet, które miały również osobne wejście. Odbywały się tam walki gladiatorów, polowania i walki z dzikimi zwierzętami oraz igrzyska sportowe.

#8. Amfiteatr w Al-Dżamm, Tunezja

Amphitheater of El Djem Roman Theatres

Amfiteatr ten jest wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Jest trzecim co do wielkości amfiteatrem i mógł pomieścić 35 000 widzów w czasach swojej świetności. Odbywały się tam walki dzikich zwierząt oraz walki gladiatorów. W XVII wieku kamienie z amfiteatru zostały użyte do budowy domów w wiosce Al- Dżamm oraz meczetu w Kairuan.

#9. Amfiteatr w Weronie

Verona Arena Roman Theatres

Zbudowany w I wieku teatr w Weronie początkowo był miejscem, w którym odbywały się przedstawienia operowe. Widzowie przybywali tłumnie na te przedstawienia, aby cieszyć swe uszy muzyką pod gołym niebem. Teatr mieścił 30 000 widzów. W 1117 roku budowla została dosyć poważnie zniszczona podczas trzęsienia ziemi. Dziś też możemy w nim posłuchać muzyki operowej, występowali tam między innymi Maria Callas, Tito Gobbi czy Giuseppe Di Stefano.

#10. Koloseum

Gorgeous Roman Theatres Colosseum

Ikona Rzymu, największy i najpiękniejszy amfiteatr mieszczący od 50 do 80 tysięcy widzów zachwyca niesamowitymi rozwiązaniami architektonicznymi. Znajduje się tam wiele podziemnych korytarzy i galerii komunikacyjnych. Odbywały się w nim walki gladiatorów, naumachie (wojny morskie) oraz polowania na dzikie zwierzęta. Mordowano tam również chrześcijan. Od połowy XVIII wieku Koloseum jest otoczone opieką jako miejsce męczeństwa pierwszych chrześcijan, a od drugiej połowy XVIII wieku w Wielki Piątek papież przewodniczy tam drodze krzyżowej.


Źródło: http://www.wonderslist.com/10-eye-popping-gorgeous-roman-theatres/

niedziela, 7 kwietnia 2019

Miejsca przyprawiające o gęsią skórkę

Są miejsca, w których w niewytłumaczony sposób jeżą się nam włosy na głowie, a serce zaczyna szybciej bić. Czujemy się obserwowani, a obejrzane dotąd horrory zdają się wybijać w myślach na pierwszy plan i złowieszczo się uśmiechać.

Helltown


Helltown to potoczna nazwa północnej części regionu Summit County w stanie Ohio. Formalnie używa się nazwy Boston (nie mylić z miastem Boston w Massachusetts). Wioska opustoszała, kiedy Służba Parków Narodowych (National Park Service) wykupiła większość posiadłości z zamiarem wyburzenia domów i zagospodarowania terenu pod park narodowy. Jednak plany nie zostały zrealizowane do końca. Z czasem zaczęły narastać wokół tego miejsca legendy. Już sama podróż w owo skryte w leśnej głuszy miejsce, nawet kiedy mieszkali tam ludzie, mogła przyprawić o gęsią skórkę. Nie wspominając już o czasach późniejszych, kiedy na miejscu napotykało się opuszczone domy, stojące obok zgliszczy innych budynków (strażacy z pobliskiej jednostki urządzali tu sobie ćwiczenia).

Na wyobraźnię dodatkowo wpływają wspomniane legendy, którymi owiane jest to miejsce. Czy są to tylko wymysły okolicznej gawiedzi, czy kryje się za nimi ziarenko prawdy - tego nie wie nikt. Droga, która wiedzie do tego miejsca, nagle się urywa. Jeśli będziesz tu zbyt długo stał, to, według entuzjastów opowieści o duchach, wpadniesz w łapy niekończącej się parady najróżniejszych osobistości. Sataniści, członkowie Ku Klux Klan, uciekinier z psychiatryka, olbrzymi wąż, a nawet mutanty, powstałe w wyniku kontaktu z chemikaliami składowanymi w okolicy - opcji jest wiele. Jeśli zaś zejdziesz z drogi i wejdziesz w las, natrafisz na cmentarz z duchem, złodziejami okradającymi groby i - najciekawsza opcja - przemieszczającym się drzewem. Jakkolwiek dziwne nie byłyby te historie, na pewno nie jest to wymarzone miejsce na miesiąc miodowy.

Humberstone i LaNoria


Humberstone i LaNoria to dwa górnicze miasteczka w Chile. W 1872 r. zaczęto tu wydobywać saletrę i interes zaczął się nieźle kręcić. Inna sprawa, że górników traktowano tu praktycznie na równi z niewolnikami. Nic jednak nie trwa wiecznie. Kilka mocnych ciosów (w tym Wielki Kryzys) odbiło się negatywnie na całym biznesie, co doprowadziło w końcu do jego upadku w 1958 r. Miasteczka opuszczono dwa lata później.

Jak można się domyślić, wokół tych miejsc również zaczęły narastać legendy. Mówi się, że nocą przechadzają się po nich umarli z pobliskiego cmentarza, a na zdjęciach z Humberstone pojawiają się czasami dziwne sylwetki postaci. Okoliczni mieszkańcy są na tyle przerażeni, że wolą trzymać się od tego wszystkiego z daleka. Dawni rezydenci opuszczonych miasteczek widywani są na swoich miejscach pracy. Słyszano też nocą odgłosy dzieci, bawiących się w pobliżu. Cmentarz LaNorii, pomijając już to, czy faktycznie pochowani na nim ludzie wychodzą nocą z ziemi, zawiera odsłonięte groby z widocznymi szczątkami ludzkimi. Sprawka duchów, czy złodziei? Ciężko orzec, co gorsze.

Droga Shades of Death


Droga Shades of Death (dosł. Cienie Śmierci) znajduje się w stanie New Jersey, ciągnąc się przez jakieś 11 km po zwyczajnym odludziu. Jadąc nią ciężko dociec, czemu ma taką nazwę (Shades of Death to nazwa oficjalna, a nie wymysł okolicznych mieszkańców). Oryginalne pochodzenie tej nazwy zagubiło się gdzieś w czasie, ale teorii powstało wiele. Jedni mówią o mordercy, który czyhał tu na podróżnych. Inni dodają do tego wątek okolicznych mieszkańców, którzy chcieli mordercę złapać, a sami stali się jego ofiarami. W ramach ostrzeżenia zostali powieszeni wzdłuż drogi. Kolejni łączą to miejsce z trzema morderstwami, jakie miały tu miejsce w latach 20. i 30. ubiegłego wieku. W pierwszym z nich ktoś pobił na śmierć drugą osobę łyżką do zdejmowania opon. Drugie morderstwo to przypadek kobiety, która zabiła swojego męża, odrąbując mu głowę i zakopując ją wraz z ciałem po przeciwnych stronach drogi. W trzecim przypadku ofiarą był niejaki Bill Cummins, którego zastrzelono i zakopano nieopodal. Kolejna teoria dotyczy serii śmiertelnych wypadków drogowych. Można też zasłyszeć historię o krwiożerczych dzikich kotach z pobliskich bagien. Najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie nawiązuje jednak do plagi komarów, roznoszących każdego roku malarię. Teorię tę podpiera fakt, że w 1884 r. osuszono większość znajdujących się w pobliżu bagien.

Zostawiając już samo pochodzenie nazwy za sobą, skupmy się innych rzeczach, które mogą tu przerażać. Oprócz bagien znajduje się w pobliżu jezioro bez nazwy, potocznie określane jako Jezioro Duchów. Wszystko za sprawą świetlistych zjaw, które nawiedzają to miejsce. Niebo jest tu ponoć zadziwiająco jasne niezależnie od tego, o której w nocy tu zawitamy. Czyżby ofiary wspomnianego mordercy? Najczęściej manifestują się w okolicy opuszczonej chatki przy jeziorze. Jakby tego było mało, urywa się tu dróżka spowita zwykle mgłą. Opowiadano, że idąc nią, ma się wrażenie, jakby podążało za nami jasne światło.

Pewnego dnia w 1990 r. grupka ciekawskich znalazła w lesie przy drodze setki rozrzuconych zdjęć uchwyconych polaroidem. Przekazano część z nich magazynowi Weird NJ, który kilka opublikował. Większość dziwnych zdjęć ukazywała telewizor ze zmieniającymi się kanałami, na pozostałych zaś, mocno rozmazanych, dało się zauważyć sylwetki kobiety lub kobiet, leżących na metalowym obiekcie. Wkrótce po tym, jak policja rozpoczęła śledztwo, zdjęcia tajemniczo zniknęły.

Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng


Dawna szkoła średnia, zmieniona w 1975 r. przez Czerwonych Khmerów w niesławne Więzienie Bezpieczeństwa 21 (S-21). Tuol Sleng oznacza w języku Khmerów "Wzgórze Zatrutych Drzew" lub "Wzgórze Strychniny". Miejsce to używane było jako baza do przesłuchań, tortur i egzekucji więźniów. Większość pojmanych ludzi stanowili byli wojskowi i przedstawiciele reżimu Lon Nola. Liderzy Czerwonych Khmerów popadli jednak w taką manię prześladowczą, że spiskowców zaczęli szukać między sobą. Więźniowie byli torturowani i zmuszani do wydawania swoich bliskich, którzy również trafiali na tortury i w końcu byli zabijani.

Szacuje się, że w Tuol Sleng zabito nawet 17 000 ludzi. Nietrudno się domyślić, że jakiekolwiek dziwne zjawiska w obrębie tego miejsca wiązane są z duchami zamordowanych. Być może coś w tym jest, zważywszy na skalę cierpienia, jakiego świadkiem były ściany dzisiejszego muzeum. Podaje się, że z całego tego piekła na ziemi uszło z życiem jedynie 12 ludzi.

Na koniec lista "10 przykazań", czyli reguł, wg których postępować miał każdy więzień. Niedoskonała gramatyka jest wynikiem niewłaściwego tłumaczenia z khmerskiego na angielski:

1. Musisz odpowiadać zgodnie z moimi pytaniami. Nie odwracaj ich.
2. Nie próbuj ukrywać faktów wymówkami to i tamto, masz jasno zabronione sprzeczać się ze mną.
3. Nie bądź głupcem bo jesteś typkiem, który śmiał stać na przeszkodzie rewolucji.
4. Musisz natychmiast odpowiadać na moje pytania bez marnowania czasu na namyślanie się.
5. Nie mów mi ani o swoich niemoralnościach ani o istocie rewolucji.
6. Podczas chłosty lub porażania prądem nie możesz krzyczeć.
7. Nie rób nic, siedź w miejscu i czekaj na moje rozkazy. Jeśli nie ma żadnych rozkazów bądź cicho. Kiedy każę ci coś zrobić masz to zrobić od razu, bez protestów.
8. Nie wymawiaj się Kampuchea Krom w celu ukrycia sekretu lub zdrajcy.
9. Jeśli nie przestrzegasz wszystkich powyższych reguł dostaniesz wiele, wiele batów przewodem elektrycznym.
10. Jeśli sprzeciwiasz się któremukolwiek z punktów moich regulacji dostaniesz dziesięć batów lub pięć porażeń prądem.

Katakumby pod Paryżem


Historia ciągnących się w nieskończoność tuneli pod Paryżem sięga jeszcze czasów Cesarstwa Rzymskiego, kiedy znajdowały się tu kamieniołomy. Przemijały kolejne pokolenia, a labirynty znikały stopniowo pod rozwijającym się miastem.

Nikt szczególnie nie zajmuje się tym miejscem - jest to zbyt niebezpieczne. I nie chodzi już nawet o to, że niektórzy widzą w nim siedlisko zła wszelakiego, w którym mieszkają potwory, a duchy strzegą przejścia do Hadesu. Chodzi o coś bardziej przyziemnego (nomen omen). Tunele mają łącznie prawie 600 km długości, a większość z nich nie jest oznaczona na mapach. Mówienie, że łatwo się tu zgubić, to małe nieporozumienie. W tym labiryncie praktycznie nie da się NIE zgubić. Tunele zaczynają się 20 m pod powierzchnią ziemi - stąd czeka nas już tylko droga w dół. Niektóre przejścia są zalane, inne z kolei tak ciasne, że ciężko się przez nie przeczołgać. Znaleźć można głębokie na kilkanaście metrów dziury, z których drugiego wyjścia nie ma. Dźwięk rozchodzi się fatalnie, więc nie usłyszy się osoby wołającej o pomoc, nawet jeśli znajduje się dość blisko. Są miejsca, w których natknąć można się na tysiące ludzkich kości - pozostałość po czasach, kiedy cmentarze były przepełnione. Gdzieniegdzie można natknąć się na rysunki na ścianach. Nikt nie wie, kiedy powstały. Jeśli ktoś ma klaustrofobię, to tego miejsca będzie unikał jak ognia. Jeśli nie ma, to po wizycie w tych tunelach zapewne się jej nabawi. Zwiedzać można je jednak w bardzo ograniczonym zakresie. Eksploracja na własną rękę jest surowo zabroniona i karana wysokimi grzywnami.

Źródło: http://listverse.com

piątek, 22 lutego 2019

40 mrocznych, opuszczonych miejsc z całego świata

Wydawało się, że bezlitośni ludzie wydrą naturze każdy skrawek terenu, ale przyroda się nie poddaje i gdzie tylko jest to możliwe odbiera, co może.

#1. Drzewo znalazło drogę przez porzucone pianino



#2. Porzucony pałacyk w Polsce




#3. Jet Star Rollercoaster, Seaside Heights, New Jersey, zniszczony w 2013 przez huragan Sandy




#4. Opuszczony dom w środku lasu




#5. Kościół w St. Etienne, Francja




#6. Opuszczony kościół w Holandii




#7. Hiszpańska fabryka zabawek




#8. Pozostawiony rower "porwany" przez drzewo




#9. Wraki na piaszczystej mieliźnie w Trójkącie Bermudzkim




#10. Drzewa na porzuconym kadłubie statku, Sydney, Australia




#11. Kino w Detroit, Michigan




#12. Stocznia marynarki wojennej Mare Island w Vallejo, Kalifornia




#13. Domek w stylu wiktoriańskim na drzewie, Floryda, USA




#14. Zapomniane Bugatti




#15. Titanic




#16.




#17. Chemin de fer de Petite Ceinture, Francja




#18.




#19. Spreepark, Berlin, Niemcy




#20. Rosyjska biblioteka




#21. Mały domek na wyspie, Finlandia




#22. Autobus pozostawiony przez budowniczych linii kolejowej, Stampede Trail, Alaska




#23. Dom przy kanale Turquoise, Wenecja, Włochy




#24. Schody donikąd, Pismo Beach, Kalifornia




#25. Nara Dreamland, Japonia




#26.




#27. Linia kolejowa na Tajwanie wybudowana w czasie II WŚ przez Japończyków rękami jeńców wojennych




#28. Altanka na jeziorze




#29. Serce opuszczonej elektrowni atomowej




#30. Opuszczony aquapark




#31. Zalane centrum handlowe




#32. Pomorze, Polska




#33. Kościół metodystów, Gary, Indiana




#34. Nieużywany kościół w Kanadzie




#35. Wyspa Poveglia, Włochy




#36. Rosyjska baza eksperymentalna




#37. Wieża kościelna ponad zamarzniętym jeziorem, Reschen, Włochy




#38. Elektrownia Glenwood w Nowym Jorku




#39. Wesołe miasteczko w Prypeci, Ukraina




#40. Sala operacyjna w szpitalu, Prypeć, Ukraina